Zaplanuj na wiosnę swój wymarzony taras lub balkon.

Chłodne wieczory przy ciepłej herbacie z imbirem mijają spokojnie. Zaczyna się odczuwać brak możliwości spędzenia czasu na świeżym powietrzu bo dni coraz zimniejsze i ciemniejsze, a niedługo może i śnieg pojawi się. Można ten czas wypełnić przygotowaniem na cieplejsze dni, które już za kilka miesięcy pojawią się.

Teraz panujący wirus powoduje, że doceniamy takie przyziemne przyjemności. Takie azyl w panującym pośpiechu i panice, bo teraz ani wyjść do znajomych, ani nawet płytkimi przyjemnościami czasu nie wypełni się. Dlatego dobrym pomysłem jest przygotowanie się już na cieplejsze dni, kiedy to, albo przywykniemy do obecności wirusa i zachowamy zdrowy rozsądek, albo wirus zostanie opanowany, czy pokonany.

Nie ma znaczenia, jak dużą powierzchnię posiadamy, bo nawet 2 m2 może dostarczać Nam poczucia oazy w zgiełku miejskim równie dobrze jak ogródek. Wystarczy odrobina chęci i pomysłu. Choć może nie zawsze, czasem bliskość, z niektórymi elementami infrastruktury w mieście, które np. w Warszawie mają ostatnio często awarie, tak na szczęście nie jest codziennością.

Można nawet przystosować balkon do warunków zimowych, by zawsze poczuć ciepło domowe na świeżym powietrzu. By poranna herbata, czy kawa nie była zamknięta w domu i mogła też zaznać, lekkiej porannej bryzy (czy śnieżycy, która przez okno ładnie wygląda). Nie trzeba zabudowy, czy otoczyć się pcv bo nie dałoby to poczucia przyrody, a sztucznym ograniczeniem. Tak jak kobiety bardzo często lubią zieleń i kwiaty, tak mężczyźni lubią wygodnie usiąść przy stoliku, przeczytać co w porannej (zazwyczaj wczorajszej) prasie słychać, ale bez obawy, że zaraz gazeta poleci do sąsiada blok obok przywitać się.

Życie w bloku jest często wyzwaniem bo bloki coraz wyższe i coraz szerszy krajobraz z okna, ale wiatr potrafi odebrać tą przyjemność nawet w letnie gorące upały, kiedy to szukamy ochłody. Też coraz bardziej przyzwyczajeni zostajemy do pośpiechu zapominając o drobnych przyjemnościach, często nie drogich bo już posiadanych.

Jak rozplanować wymarzony azyl?

Na pewno musimy wiedzieć jak chcemy i jak będziemy spędzać czas. W końcu to ma być dla Nas, a nie dla gości, czy do pokazania innym. Również istotne jest, czy chcemy by rzeczy zostawały tam przez cały rok, czy będziemy chowali je do mieszkania (o ile mamy miejsce). Nie możemy otaczać się rzeczami, których nie będziemy mieli jak zabezpieczyć bo przy dłuższym używaniu ulegną zniszczeniu np. przez pogodę.

W przypadku kiedy wiemy, że przez cały rok będziemy np. trzymali tam krzesła lub fotel musimy w pierwszej kolejności pomyśleć jak zabezpieczyć balkon przed np. deszczem, śniegiem oraz jeśli już szalejemy w pełni i fotel będzie materiałowy to jak utrzymać na balkonie odpowiednią temperaturę.

Możliwa będzie konieczność zabudowy balkonu i tu jest ogromny wybór od drewnianych, po szklane, plastikowe. Najważniejsze to wytrzymałość materiału oraz przepuszczalność światła (zabudować by w szarości siedzieć? Jak ktoś lubi). Dopiero wtedy jest szansa, że meble nie zniszczą się po jednym sezonie. W przypadku zwykłych krzeseł z poduszkami, materiałowe rzeczy można schować do domu, a metal czy drewno odmalować co kilka lat.

W przypadku kwiatków należy pamiętać, czy dane nasłonecznienie i temperatura jest optymalna dla nich. Nie można kupować kwiatów tylko dlatego, że są ładne bo rozczarowanie i smutek będzie jak się nie przyjmą lub zmarnieją.

Dobrym pomysłem jest pojechanie do centrum ogrodniczego i zapytanie się tamtejszych ekspertów co polecają i jeśli zakupy okazały się duże, czy posiadają odpowiedni transport. W przypadku jego braku dobrym pomysłem jest zamówienie firm pokroju https://przeprowadzkiwarszawa.net/bagazowka-taxi-bagazowe-warszawa/ oferujące usługi taxi bagażowego co niskim kosztem przewieziemy zakupy do domu i jeszcze pomogą wnieść.

Taki azyl powinien dawać nam nie tylko miejsce odpoczynku, ale poczucie prywatności. W końcu kto chciałby by sąsiedzi zaglądali do kubka z kawą i pilnowali, czy nie wystygła?